„Mam ich wszystkich przed oczyma” wystawa poświęcona karczewskim Żydom

29 listopada, w rocznicę likwidacji obozu pracy dla Żydów w Karczewie, odbył się marsz pamięci połączony z otwarciem wystawy oraz prezentacją świadectw ludzi pamiętających karczewską społeczność narodowości żydowskiej. W uroczystości między innymi udział wzięła Ewa (Hawa) Shacha córka Stefana (Srul) Złotkowskiego, który do 1939 roku mieszkał w Karczewie. Jest on autorem fragmentu „Izkor” –  Księgi Pamięci Otwocka i Karczewa.  Pani Ewa obecnie mieszka w Izraelu, przyjechała do Karczewa na tę uroczystość z mężem Alkiem. Nie był to pierwszy jej przyjazd do Karczewa, odwiedza miasto swoich dziadków dość często, zaprzyjaźniła się tu z dr Zbigniewem Grzanką, a ostatnio z Leszkiem Kasprzakiem, autorem wystawy.

Pogoda niestety nie dopisała, ale przy starym młynie, który stoi przy ulicy Częstochowskiej, na ten apel pamięci stawiła się spora grupa mieszkańców nie tylko Karczewa. Spotkali się w miejscu, skąd po likwidacji obozu, karczewscy Żydzi wyruszyli w swoją ostatnią drogę prawdopodobnie do Treblinki. Tu na ulicy Częstochowskiej o obozie pracy mówił współorganizator spotkania Leszek Kasprzak. Na zakończenie, przy dawnym obozie pracy, za karczewskich Żydów odmówił modlitwę ks. Wojciech Lemański współzałożyciel Społecznego Komitetu Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich.

Z ulicy Częstochowskiej uczestnicy karczewskiego marszu pamięci przeszli na ulicę Widok, gdzie na dawnej górce w okolicy mostu na Jagodziance hitlerowcy zamordowali wielu mieszkańców Karczewa narodowości żydowskiej, a następnie udali się do Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie była prezentacja wydawnictwa „Mam ich wszystkich przed oczyma…”. W tym wydawnictwie po raz pierwszy w języku polskim został opublikowany fragment „Izkor” – Księgi Pamięci Otwocka i Karczewa.

Szczególnie przejmująca wszystkich była prezentacja multimedialna Leszka Kasprzaka ukazująca losy Żydów w czasie okupacji. Już dużo wcześniej, jakby przygotowując się do takiego wydarzenia, nagrał rozmowy z mieszkańcami Karczewa, którzy byli świadkami mordowania Żydów. Dopełnieniem prezentacji była wystawa, na której między innymi znalazły się zdjęcia archiwalne członków rodziny Frydman z rodzinnego archiwum Ewy Shacham. Szczególną częścią tej wystawy były kopie protokołów ekshumacyjnych.

W podziękowaniu za zorganizowaną uroczystość, na ręce Leszka Kasprzaka, pani Ewa przekazała pełną wersję Księgi Pamięci Otwocka i Karczewa. Niestety księga jest pisana w języku idisz i teraz potrzebny jest tłumacz, który przetłumaczy ją na język polski, a z tym nie będzie tak łatwo.

Spotkanie upamiętniające likwidację obozu pracy Żydów w Karczewie zorganizowali:  Pracownia Filmowo-Fotograficzna „Klamra” Leszka Kasprzaka, Miejsko Gminny Ośrodek Kultury w Karczewie, Towarzystwo Przyjaciół Karczewa, Centrum Historyczne Ziemi Karczewskiej „Stara Plebania”.(info MGOK)