Drugi Wakacyjny Koncert w Otwocku Wielkim

W trzecią niedzielę sierpnia, w pałacu Bielińskich w Otwocku Wielkim, odbył się drugi wakacyjny koncert – Koncert Muzyki Klasycznej i Filmowej. Melomani z Gminy Karczew, pomimo deszczowej pogody, nie zawiedli i przyjechali do Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim by słuchać wspaniałych utworów w wykonaniu znanych muzyków: pani Mamiko Ueyamy na pianinie, pani Sylwii Lorenc na flecie oraz pani Róży Lorenc na skrzypcach. Koncert został zorganizowany przez Burmistrza Karczewa, Radę Miejską w Karczewie, Miejsko Gminny Ośrodek Kultury w Karczewie i Kuratora Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim, przy współpracy z firmą Go-Arte.

Koncert rozpoczął się Sonatą G-dur KV 301 cz 1. Wolfganga Amadeusza Mozarta. Jest to pierwszy utwór z tak zwanego cyklu Sonetów Paryskich „Pallatyńskich”. Impulsem do ich napisania dla Mozarta było poznanie w Monachium sześciu sonat niejakiego Schustera. Sonety Paryskie to wspaniały cykl, który na polskiej scenie artystycznej bardzo rzadko pojawia się w programach koncertów kameralnych.

Następnie uczestnicy koncertu wysłuchali dwóch utworów Ennio Morricone z filmu „Misja” oraz „La Califfa”. Ennio Morricone swoje pierwsze utwory skomponował w wieku 6 lat. Jako dwunastolatek rozpoczął naukę w rzymskim konserwatorium muzycznym. Ukończył je w rekordowo krótkim czasie. Swą karierę zaczął grając na trąbce w nocnych klubach. Komponował też pieśni i piosenki. Pisał również muzykę, którą swoim nazwiskiem firmowali znani wówczas włoscy kompozytorzy. Współpraca z reżyserem Sergio Leone przyniosła mu duży rozgłos. To kompozycje do jego filmów, zwłaszcza do słynnego obrazu „Dobry, zły i brzydki”, przyniosły mu popularność. W 2007 roku Ennio Morricone otrzymał Oscara za całokształt twórczości. O ile „Misja” jest filmem bardzo dobrze wszystkim znanym, o tyle „La Califfa” jest obrazem, o którym dzisiaj nikt by nie mówił, gdyby nie ścieżka dźwiękowa, która na przekór filmowi przetrwała próbę kolejnych dekad i dziś niewątpliwie mieści się wśród najdonioślejszych osiągnięć Morricone w jego przebogatej karierze.

Trzecim kompozytorem, którego Koncert skrzypcowy cz. 1 był wykonywany to Samuel Barber jeden z najpopularniejszych tradycjonalistów w muzyce amerykańskiej XX wieku. W młodości sława i fortuna przyszły mu z taką łatwością, jak to się przydarzyło swego czasu Gershwinowi. Jednak, jak i jego kolega po fachu, Barber nigdy nie czuł się do końca komfortowo jako obiekt zainteresowania tłumów, co w przyszłości zamieniło się w problemy z oceną własnej wartości i wzrastającym z wiekiem poczuciem niepewności. Muzyka Barbera zwyczajnie nie daje się zaszufladkować dzięki ciągłemu napięciu rozciągniętemu między przyjemnością i radością, a powagą i umiarem, które leżą w centrum jego muzycznego dorobku. Rok przed śmiercią kompozytor powiedział: „Nie jestem pewny siebie. Mówi się, że nie mam żadnego stylu, ale to nieważne. Ja po prostu tworzę swoje własne rzeczy”.

George Enesco to kolejny kompozytor, którego utwór zaprezentowano podczas koncertu. Studiował grę skrzypcową w Wiedniu, w Paryżu kompozycję. Odbywał jako skrzypek i dyrygent liczne podróże koncertowe po Europie i Stanach Zjednoczonych (w 1928 występował w Polsce). Zyskał sławę zwłaszcza jako wykonawca utworów skrzypcowych J.S. Bacha. W swej twórczości wykorzystywał folklor rumuński, oczyszczając go — wzorem Bartóka — z naleciałości muzyki cygańskiej. Utwór Cantabile et Presto (wesoło i szybko) został skomponowany jako fragment testowy dla Konserwatorium Paryskiego w 1904 roku, a obecnie grany jest często przez flecistów na całym świecie.

Gabriel Faure zaliczany jest wraz z Debussym i Ravelem do najwybitniejszych kompozytorów fr. przeł. XIX i XX w. Działał w Paryżu jako organista w kilku kościołach. Ceniony za kunszt pianistyczny, zwłaszcza jako improwizator, akompaniator i kameralista. W 1896 został profesorem w konserwatorium w Paryżu, w latach 1905–1920 był dyrektorem tej uczelni. Pod koniec życia ogłuchł. Był mistrzem małych form. Obdarzony wielką inwencją melodyczną, wrażliwością harmoniczną i poczuciem proporcji, doprowadził swoją sztukę, na ogół nie ulegając żadnym wpływom, do klasycznej prostoty i klarowności. Z bogatej twórczości tego kompozytora wykonana została „Kołysanka”.

Claude Bolling – francuski pianista jazzowy , kompozytor, aranżer, aktor okolicznościowy. Urodził się w Cannes , studiował w Nicejskim Konserwatorium, a następnie w Paryżu. W wieku 14 lat grał fortepian jazzowy profesjonalnie. Był pod koniec lat 60 jedną z czołowych postaci odrodzenia tradycyjnego jazzu. Napisał muzykę dla ponad stu filmów. Podczas koncertu, z przebogatej twórczości tego kompozytora, została zagrana Suita na flet i fortepian cz 1 i 2.(info MGOK)